Najczęściej w promocji są pomidory — 823 oferty z 57 173
Najczęściej promowanym warzywem są pomidory — 823 oferty w zbiorze 57 173 promocji zebranych z gazetek od lutego 2026. Dalej jabłka (410), ogórki (346) i papryka (302). Pełny ranking dwunastu pozycji, pokrycie dziewięciu sieci i co ta liczba mówi o cenie.
W zbiorze 57 173 promocji spożywczych, które zebraliśmy z gazetek dziewięciu sieci od lutego 2026 r., najczęściej promowanym świeżym produktem są pomidory — 823 oferty. Dalej jabłka (410), ogórki (346) i papryka (302). Pełna dwunastka wygląda tak: pomidory 823, jabłka 410, ogórki 346, papryka 302, arbuz 182, ziemniaki 175, kapusta 124, śliwki i węgierki 112, marchew 71, cukinia 65, gruszki 32, buraki 24. Wszystkie te pozycje pojawiły się we wszystkich dziewięciu sieciach z wyjątkiem kapusty i buraków (po siedem sieci) oraz gruszek (osiem). To liczba z gazetek, które zbieramy, a nie pomiar całego rynku — zastrzeżenia opisujemy niżej.
Ranking: ile razy każdy produkt trafił do gazetki
| Produkt | Liczba promocji | Ile sieci miało go w gazetce |
|---|---|---|
| Pomidory | 823 | 9 |
| Jabłka | 410 | 9 |
| Ogórki | 346 | 9 |
| Papryka | 302 | 9 |
| Arbuz | 182 | 9 |
| Ziemniaki | 175 | 9 |
| Kapusta | 124 | 7 |
| Śliwki i węgierki | 112 | 9 |
| Marchew | 71 | 9 |
| Cukinia | 65 | 9 |
| Gruszki | 32 | 8 |
| Buraki | 24 | 7 |
Dwie rzeczy w tej tabeli zaskakują bardziej niż samo pierwsze miejsce.
Po pierwsze: dystans. Pomidory mają ponad dwa razy więcej ofert niż jabłka i niemal dwadzieścia sześć razy więcej niż gruszki. To nie jest ranking, w którym czołówka wygrywa o włos — to jest ranking z jednym produktem, który zachowuje się inaczej niż cała reszta.
Po drugie: cała ta dwunastka to razem 2 666 promocji, czyli około 4,7 proc. całego zbioru. Warzywa i owoce zajmują w gazetkach dużo miejsca wizualnie — zwykle otwierają wydanie i dostają największe kafle — ale w liczbie pozycji to wciąż margines wobec nabiału, mięsa i chemii.
Dlaczego pomidory odjeżdżają reszcie stawki
Nie mierzymy powodów, więc poniżej są hipotezy, a nie wynik — ale trzy z nich układają się w spójny obraz.
Pomidor to nie jeden produkt, tylko kategoria. Malinowe, koktajlowe, na gałązce, luz, w opakowaniu — każda z tych pozycji jest w gazetce osobnym kaflem z osobną ceną, a w naszej bazie osobną promocją. Jabłko dostaje zwykle jeden lub dwa kafle na wydanie, pomidor potrafi trzy.
Sezon jest długi i podwójny. Szklarniowe są dostępne praktycznie cały rok, gruntowe wchodzą latem i zbijają cenę. Produkt, który ma podaż przez dwanaście miesięcy, może być promowany przez dwanaście miesięcy. Buraki i kapusta mają okno węższe i widać to w liczbach.
To produkt „na wejście”. Świeże warzywo w niskiej cenie na pierwszej stronie gazetki działa jak zaproszenie do sklepu — a pomidory kupuje niemal każdy i niemal co tydzień.
Liczba promocji to nie to samo co niska cena
To najważniejsze zastrzeżenie do całego tego rankingu i warto je czytać jako ostrzeżenie, a nie przypis.
Pierwsze miejsce pomidorów mówi, jak często produkt bywa w promocji — nie mówi, ile kosztuje, ani czy obniżka jest głęboka. Częsta obecność w gazetce równie dobrze może oznaczać produkt o niestabilnej podaży, którego cena skacze, i sieć promuje go za każdym razem, gdy uda się kupić większą partię.
Dwie liczby z tej samej bazy pozwalają to skalibrować: mediana rabatu w naszym zbiorze wynosi 25 proc. wobec ceny regularnej i 21 proc. wobec najniższej ceny z 30 dni — rozpisaliśmy to we wpisie o tym, ile realnie wynosi typowa obniżka w gazetce. Do tego 29,2 proc. wszystkich ofert wymaga kupienia więcej niż jednej sztuki albo jest zestawem, co przy warzywach sprzedawanych na wagę i w siatkach ma znaczenie praktyczne — o tym osobno w tekście o tym, że niemal co trzecia promocja ma warunek ilościowy.
Jedyna liczba, która pozwala porównać kilogram luzem z siatką dwukilogramową, to cena za kilogram — sposób jej liczenia opisujemy w poradniku o cenie jednostkowej.
Pełne pokrycie dziewięciu sieci — dlaczego to się liczy
Dziewięć z dwunastu pozycji rankingu pojawiło się w gazetkach wszystkich dziewięciu sieci, które śledzimy. To ma bardzo konkretną konsekwencję zakupową: przy tych produktach porównywanie cen między sklepami w ogóle ma sens, bo jest co z czym zestawiać w tym samym tygodniu.
Trzy pozycje wypadają z tego schematu. Kapusta i buraki trafiły do gazetek siedmiu sieci, gruszki — ośmiu. Przy nich w danym tygodniu porównanie może się opierać na węższej podstawie, więc brak oferty w konkretnym sklepie nie znaczy, że produktu tam nie ma; znaczy tylko, że nie trafił do gazetki.
Bieżący stan sprawdzisz w aktualnych gazetkach albo od razu w porównywarce koszyka, która przy każdej pozycji pokazuje warunek oferty — jeżeli cena jest bramkowana kartą albo aplikacją, zobaczysz to przy produkcie, a nie dopiero przy kasie.
Jak przełożyć ranking na listę zakupów
- Produkty z górnej części tabeli planuj tygodniami, nie zapasami. Skoro pomidory czy ogórki wracają do gazetek kilkaset razy w skali zbioru, nie ma powodu kupować ich na zapas w gorszej cenie. Przy ogórkach warto łapać szczyt sezonu na przetwory — pisaliśmy o tym przy ogórkach gruntowych i małosolnych.
- Produkty z dolnej części planuj sezonowo. Buraki, kapusta i gruszki mają mniej okazji i węższe pokrycie, więc tu trafienie w sezon robi robotę za promocję. Klasyczny przykład to kapusta pod kiszenie: 124 oferty w siedmiu sieciach na cały zbiór oznaczają, że czekanie na promocję jest tu gorszą strategią niż kupno w szczycie zbiorów.
- Sprawdź, co jest w sezonie w tym miesiącu, zanim uznasz brak promocji za pech — kalendarz na wrzesień mamy w zestawieniu warzyw i owoców sezonowych.
- Na produkty, których nie kupujesz co tydzień, ustaw alert cenowy — przy 32 ofertach gruszek w całym zbiorze pilnowanie ich ręcznie w dziewięciu gazetkach nie ma sensu.
Jak liczyliśmy
Podstawą jest 57 173 promocji spożywczych zebranych z 428 wydań gazetek od lutego 2026 r., po odrzuceniu pozycji oznaczonych jako błąd odczytu. Do każdego produktu z rankingu policzyliśmy wszystkie promocje, których nazwa wskazuje na ten produkt, niezależnie od odmiany, formy sprzedaży i opakowania — czyli „pomidory malinowe” i „pomidory koktajlowe” wpadają do tego samego worka co „pomidory luz”.
Czego te liczby nie obejmują: to promocje z gazetek, które zbieramy, a nie cała oferta sklepów ani cały rynek spożywczy. Samodzielne katalogi non-food pomijamy. Auchan i Carrefour są w bazie dopiero od końca lipca 2026 r., więc ich udział w rankingu jest z definicji krótszy niż pozostałych siedmiu sieci. Najstarsza promocja w zbiorze pochodzi z 25 lutego 2026 r., więc żadnego porównania rok do roku nie da się tu zrobić. Nazwy produktów odczytuje automat, więc pojedyncze pozycje mogą trafić do złej grupy — przy 823 rekordach to nie zmienia kolejności, przy 24 rekordach buraków warto to mieć z tyłu głowy.
Najczęściej zadawane pytania o promocje na warzywa i owoce
Jakie warzywo jest najczęściej w promocji?
W naszym zbiorze 57 173 promocji zebranych od lutego 2026 r. najwięcej ofert zebrały pomidory — 823. Wśród warzyw dalej są ogórki (346), papryka (302) i ziemniaki (175). Wśród owoców prowadzą jabłka z 410 ofertami.
Czy skoro pomidory są najczęściej w promocji, to znaczy, że są najtańsze?
Nie. Liczba promocji mówi o częstotliwości pojawiania się w gazetkach, a nie o poziomie ceny ani o głębokości obniżki. Produkt może być często promowany właśnie dlatego, że jego cena mocno się waha. Do oceny konkretnej oferty potrzebna jest cena za kilogram i najniższa cena z 30 dni przed obniżką.
Dlaczego kapusta i buraki mają tylko siedem sieci, skoro śledzicie dziewięć?
Bo w okresie, który obejmuje nasz zbiór, w gazetkach dwóch sieci nie znaleźliśmy dla nich oferty. To nie znaczy, że tych warzyw tam nie ma — znaczy tylko, że nie trafiły do gazetki promocyjnej, a my zbieramy wyłącznie to, co jest w gazetkach.
Jak sprawdzić, czy dane warzywo jest teraz w promocji w kilku sklepach naraz?
Najszybciej przez porównywarkę koszyka: wpisujesz produkty i widzisz, w których z dziewięciu sieci mają aktywną ofertę, wraz z warunkiem oferty (karta, aplikacja, zakup kilku sztuk). Można też przejrzeć gazetki sieć po sieci.
Czy ranking zmienia się w ciągu roku?
Tak, i to mocno. Arbuz z 182 ofertami praktycznie nie istnieje w gazetkach zimą, a kapusta koncentruje się wokół sezonu kiszenia. Podane liczby są kumulatywne dla całego zbioru od lutego 2026 r., więc opisują całość okresu, a nie bieżący tydzień.