Czy promocja wróci? Mediana przerwy między powrotami to 15 dni
Zmierzyliśmy odstępy między kolejnymi promocjami tego samego produktu. Z 30 220 produktów, które trafiły do promocji, 11 365 (37,6 proc.) wróciło co najmniej raz, a gdy oferta wraca, mediana przerwy wynosi 15 dni; 77 proc. powrotów mieści się w 30 dniach. Liczby, metoda i formuła cytowania.
Policzyliśmy to wprost: ile dni mija między kolejnymi promocjami na ten sam produkt. Z 30 220 produktów, które w ogóle trafiły do promocji, 11 365 (37,6 proc.) wróciło do promocji co najmniej raz. Kiedy oferta wraca, mediana przerwy wynosi 15 dni, a 77 proc. powrotów mieści się w 30 dniach. Druga strona tego samego wyniku jest równie ważna: 62,4 proc. produktów nie wróciło w naszym oknie ani razu. To wynik z bazy promocji, którą sami zbieramy z gazetek od lutego 2026 r., a nie pomiar całego rynku; komplet zastrzeżeń jest niżej.
Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi więc: to zależy, do której z tych dwóch grup należy produkt, który masz w koszyku. Dla części asortymentu dwa tygodnie zwłoki nic nie kosztują. Dla większości pozycji w naszej bazie powrót nie nastąpił wcale.
Jak zmierzyliśmy powroty
Bierzemy każdy produkt, który miał w bazie więcej niż jedną promocję, ustawiamy jego promocje w kolejności i liczymy odstęp w dniach między kolejnymi parami. Z tych odstępów wychodzi mediana.
| Miara | Wartość |
|---|---|
| Produkty, które trafiły do promocji | 30 220 |
| Wróciły do promocji co najmniej raz | 11 365 (37,6 proc.) |
| Mediana przerwy między kolejnymi promocjami | 15 dni |
| Powroty w ciągu 30 dni | 77 proc. |
| Powroty po dłużej niż 30 dniach | 23 proc. |
| Pary pochodzące z różnych gazetek | 100 proc. |
Ostatni wiersz jest tu bramką kontrolną, nie ciekawostką. Gdyby powroty brały się z tego, że ten sam kafel policzyliśmy dwa razy w jednym wydaniu, część par miałaby wspólną gazetkę i odstęp bliski zera. Wszystkie pary pochodzą z osobnych wydań, więc mierzymy realne pojawienie się produktu w kolejnej gazetce, a nie duplikat w bazie.
Mediana 15 dni ma prosty odpowiednik w kalendarzu: to mniej więcej dwa tygodniowe cykle wydawnicze. Mediana ważności pojedynczej gazetki wynosi u nas 4 dni, licząc dzień startu i dzień zakończenia, więc między jedną a drugą promocją na ten sam produkt zwykle przechodzą trzy albo cztery kolejne wydania tej samej sieci, w których tego produktu nie ma.
Ile jest okazji na powrót — arytmetyka kalendarza gazetek
Siedem z dziewięciu sieci, które śledzimy, ma ustalony rytm publikacji:
| Sieć | Nowe wydania w tygodniu |
|---|---|
| Biedronka | poniedziałek + czwartek |
| Lidl | poniedziałek + czwartek |
| Netto | poniedziałek + czwartek |
| Aldi | poniedziałek + krótsza czwartkowa |
| Kaufland | czwartek |
| Dino | środa, ważność do wtorku |
| POLOmarket | środa |
| Auchan | kilka wydań naraz, różne per format sklepu |
| Carrefour | kilka wydań naraz, różne per format sklepu |
Siedem sieci o stałym rytmie daje 11 nowych wydań tygodniowo, a Auchan i Carrefour dokładają kilka równoległych wydań, bo każdy format sklepu ma własny strumień (pełny rozkład dni).
To tłumaczy, dlaczego powrót w dwa tygodnie jest w ogóle możliwy: w tym czasie ukazuje się ponad dwadzieścia nowych wydań, z których każde może wciągnąć produkt z powrotem na okładkę. Nie tłumaczy natomiast, dlaczego 62,4 proc. produktów w naszej bazie nie wróciło ani razu — o tym niżej.
Głębokość ceny to osobny pomiar i mówi coś innego
W tym samym zbiorze mamy drugą statystykę, którą łatwo pomylić z powrotami. Dotyczy najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, czyli pola wymaganego przez dyrektywę Omnibus.
| Miara | Wartość | Podstawa |
|---|---|---|
| Promocje spożywcze zebrane od lutego 2026 | 57 173 | gazetki 9 sieci |
| Z odczytaną najniższą ceną z 30 dni | 12 187 (21,3 proc.) | 57 173 promocji |
| Bez realnej obniżki wobec ceny z 30 dni | 594 | 12 187 promocji |
| Mediana rabatu wobec ceny regularnej | 25 proc. | 57 173 promocji |
| Mediana rabatu wobec ceny z 30 dni | 21 proc. | 12 187 promocji |
| Oferty warunkowe: kilka sztuk, gratis, zestaw | 16 679 (29,2 proc.) | 57 173 promocji |
| Oferty za bramką karty lub aplikacji | 7 203 (12,6 proc.) | 57 173 promocji |
W 594 ofertach z 12 187, czyli w około 5 proc., cena promocyjna nie schodzi poniżej dołka z poprzedniego miesiąca. W pozostałych 95 proc. bieżąca cena jest najniższa z trzydziestu dni.
⚠ To nie jest odpowiedź na pytanie o powrót oferty. Pole Omnibus mierzy poziom ceny, a nie zdarzenie „produkt znowu jest w gazetce”. Mówi, jak głęboko schodzi dzisiejsza obniżka względem ostatniego miesiąca, i nic nie mówi o tym, kiedy produkt pojawi się na półce następnym razem.
Zestawione ze sobą, oba pomiary układają się w jedną obserwację, ale trzeba ją sformułować ostrożnie, bo podstawy są różne: powroty liczymy na 30 220 produktach, a pole Omnibus mamy tylko przy 21,3 proc. promocji. Ostrożny wniosek brzmi: wraca oferta, niekoniecznie ten sam poziom ceny. Produkt potrafi trafić do gazetki po dwóch tygodniach, ale za inną kwotę i z inną głębokością rabatu, dlatego dołek sprzed miesiąca rzadko okazuje się równy dzisiejszej cenie. Mechanizm samego pola rozbieramy we wpisie o najniższej cenie z 30 dni, a rozkład wielkości obniżek w analizie typowej obniżki w gazetce.
Dwie grupy produktów, dwie różne rady
Z pomiaru powrotów nie wynika jedna reguła dla wszystkich zakupów. Wynikają dwie, i to rozbieżne.
Produkt, który regularnie wraca do gazetek. Jeśli widzisz go w promocjach raz po raz, mediana 15 dni jest twoim punktem odniesienia. Kolejna okazja wypada statystycznie za około dwa tygodnie, a 77 proc. powrotów mieści się w miesiącu. Panika zakupowa i wynoszenie ze sklepu zapasu na pół roku nie mają w tych danych oparcia. Zwłaszcza że ostatnia ćwiartka powrotów, 23 proc., i tak trwa dłużej niż 30 dni, więc nawet w tej grupie zdarza się dłuższa przerwa.
Produkt, którego w promocjach zwykle nie ma. Tu rachunek się odwraca. 62,4 proc. produktów w naszej bazie nie wróciło do promocji ani razu w oknie od lutego do sierpnia 2026 r. Przy takiej pozycji „poczekam na następną okazję” jest zakładem, nie planem, bo dla większości asortymentu następnej okazji w naszym oknie po prostu nie było. Jeśli produkt jest trwały, a obniżka głęboka, to jest moment na zakup.
Jak odróżnić jedno od drugiego bez liczenia na piechotę:
- Sprawdź historię ceny produktu. Na stronie produktu widać jego wcześniejsze promocje. Kilka wpisów w ostatnich miesiącach to sygnał, że jest w grupie powracającej; jeden wpis oznacza, że nie masz podstaw zakładać powrotu.
- Świeże warzywa i owoce zwykle wracają. Kolejnych 11 wydań przyjdzie w ciągu siedmiu dni, a kategoria pojawia się w nich prawie zawsze. Zapas i tak zdąży się zepsuć, więc czekanie jest tu bezpieczne.
- Sprawdź warunek, zanim uznasz rabat za swój. Niemal co trzecia oferta (16 679, czyli 29,2 proc.) wymaga kupienia więcej niż jednej sztuki albo jest zestawem czy gratisem. Pytanie „czy wróci” zamienia się wtedy w „czy zużyję drugą sztukę przed terminem” (arytmetyka takich ofert).
- Policz cenę za kilogram lub litr, nie za opakowanie. Głębokość promocji poznaje się po cenie jednostkowej, nie po rozmiarze plakietki z procentem. Które kategorie w ogóle nadają się do zapasu, rozpisujemy w poradniku o zakupach na zapas.
- Nie pilnuj tego ręcznie. Zamiast przeglądać kilkanaście nowych wydań tygodniowo, ustaw alerty cenowe na stałe pozycje z listy i zajrzyj do przeglądu gazetek, gdy powiadomienie przyjdzie.
Osobna warstwa: 7 203 promocji w naszej próbce (12,6 proc.) działa tylko z kartą albo aplikacją sieci, a tam, gdzie sieć nie prowadzi programu lojalnościowego, takich ofert praktycznie nie ma (pojedyncze trafienia to najpewniej błędy odczytu warunku przez automat). W porównywarce koszyka ich nie odfiltrowujemy; przy pozycji z ceną warunkową pokazujemy jej warunek, a decyzja należy do kupującego.
Czego z tych danych wyczytać się nie da
- Zero porównań rok do roku. Najstarsza promocja w bazie pochodzi z 25 lutego 2026 r. Okno pomiaru obejmuje luty–sierpień 2026 r., więc cykliczności rocznej nie da się z niego policzyć. Produkt, który wraca raz na rok, jest u nas nie do odróżnienia od produktu, który nie wraca wcale.
- 62,4 proc. to udział w naszym oknie, nie wyrok. Brak powrotu w tych danych znaczy tyle, że nie zaobserwowaliśmy go do sierpnia 2026 r. Im krótsze okno, tym więcej produktów wpada do tej grupy sztucznie.
- Mediana to nie obietnica. Połowa powrotów wypada szybciej niż w 15 dni, połowa wolniej, a rozrzut w tej drugiej połowie jest szeroki: 23 proc. powrotów przekracza 30 dni.
- Cena z 30 dni nie ma daty. Mówi ile, nie mówi kiedy ani w jakiej akcji. Dołek mógł pochodzić z przeceny końcówki serii, a nie z gazetki. Odczyt tego pola mamy przy 21,3 proc. ofert, więc wnioski o głębokości ceny dotyczą tego podzbioru.
Jak to liczyliśmy
Zastrzeżenia, bez których tych liczb nie należy cytować:
- Zakres. Promocje spożywcze z gazetek, które zbieramy od lutego 2026 r. — nie cały rynek i nie cały asortyment sklepów. Samodzielne katalogi non-food (szkoła, tekstylia, AGD) pomijamy w całości.
- Sieci. Dziewięć: Biedronka, Lidl, Kaufland, Dino, Netto, Aldi, Auchan, POLOmarket, Carrefour. Auchan i Carrefour trafiły do bazy dopiero pod koniec lipca 2026 r., więc ich próby są krótsze, ważą w zbiorze mniej niż pozostałe i nie nadają się do porównań miesiąc do miesiąca. Dotyczy to także powrotów: produkt widziany u nas przez trzy tygodnie miał mniej okazji, żeby wrócić.
- Jednostka pomiaru powrotów. Produkt w naszej bazie, a nie kod EAN sieci. Ten sam towar w dwóch sieciach to dwa rekordy, bo gazetki nie podają identyfikatorów. Powrót liczymy jako kolejną promocję przypisaną temu samemu rekordowi.
- Brak historii rocznej. Najstarszy rekord: 25 lutego 2026 r. Żadnych porównań rok do roku nie publikujemy i nie da się ich z tych danych zrobić.
- Odczyt automatyczny. Ceny, warunki i gramatury odczytuje automat z obrazów gazetek. Agregaty są stabilne, pojedyncze pozycje bywają zaklasyfikowane błędnie, dlatego przy każdej liczbie podajemy liczebność podstawy.
- Cała historia zbioru, nie stan z jednego dnia. Wszystko opisuje komplet promocji zebranych od lutego 2026 r. Liczby liczone na promocjach aktywnych w wybranym dniu byłyby czułe na to, czyja gazetka akurat trwa, dlatego ich nie podajemy.
- Liczba wydań tygodniowo pochodzi z deklarowanych i obserwowanych dni publikacji siedmiu sieci o stałym rytmie; Auchan i Carrefour zostawiliśmy poza tą sumą, bo publikują kilka wydań równolegle per format sklepu.
Jak cytować te dane
Wpis jest przygotowany do przedruku. Jeśli używasz tych liczb w artykule, raporcie albo prezentacji, wystarczy poniższy opis.
- Nazwa zbioru: Promocje gazetkowe Tańszego Koszyka — cała historia zbioru, pomiar powrotów promocji
- Stan na: 16 sierpnia 2026 r.
- Okres, którego dotyczy: promocje zebrane od lutego 2026 r.; najstarszy rekord w bazie pochodzi z 25 lutego 2026 r.
- Liczebność próby: 57 173 promocje spożywcze z gazetek 9 sieci handlowych w Polsce; pomiar powrotów na 30 220 produktach, które trafiły do promocji; podzbiór z odczytaną najniższą ceną z 30 dni: 12 187
- Licencja: CC BY 4.0
- Gotowe zdanie atrybucyjne: „Dane: Tańszy Koszyk, baza promocji gazetkowych zbierana od lutego 2026 r. (57 173 promocje spożywcze z gazetek 9 sieci; pomiar powrotów na 30 220 produktach), licencja CC BY 4.0, https://tanszykoszyk.pl/blog/czy-promocja-wroci-jak-czesto-powtarzaja-sie-oferty”.
Prosimy o podawanie liczb razem z liczebnością podstawy i razem z oknem obserwacji. Mediana 15 dni dotyczy 11 365 produktów, które wróciły, a nie wszystkich 30 220; udział 62,4 proc. bez powrotu dotyczy okna luty–sierpień 2026 r.
Czy promocja wróci — najczęstsze pytania
Czy ta sama promocja wróci za tydzień lub dwa?
Jeśli produkt w ogóle wraca do gazetek, to często właśnie w takim tempie: mediana przerwy między kolejnymi promocjami na ten sam produkt wynosi w naszych danych 15 dni, a 77 proc. powrotów mieści się w 30 dniach. Zastrzeżenie jest jednak duże, bo do promocji wróciło 11 365 z 30 220 produktów, czyli 37,6 proc. Pozostałe 62,4 proc. nie pojawiło się w promocji ponownie ani razu w oknie od lutego do sierpnia 2026 r.
Ile trzeba czekać na powrót promocji?
Mediana przerwy to 15 dni, czyli około dwóch tygodni. Rozrzut jest szeroki: 77 proc. powrotów mieści się w 30 dniach, a pozostałe 23 proc. trwa dłużej. Mediana opisuje środek rozkładu, nie gwarantuje terminu dla konkretnego produktu.
Czy opłaca się czekać na lepszą promocję?
Przy produkcie, który regularnie pojawia się w gazetkach, czekanie zwykle nie kosztuje wiele, bo kolejna okazja wypada statystycznie w okolicach dwóch tygodni. Przy pozycji, która trafia do promocji rzadko, czekanie jest ryzykowne: większość produktów w naszej bazie nie wróciła do promocji w ciągu ponad pół roku. Przed decyzją warto zerknąć na historię promocji danego produktu, zamiast zakładać, że każda oferta krąży.
Czy powroty to nie są po prostu duplikaty tej samej gazetki?
Nie. Sprawdziliśmy to osobno: 100 proc. par kolejnych promocji pochodzi z różnych wydań gazetek. Gdyby powroty brały się z policzenia tego samego kafla dwa razy, część par miałaby wspólne wydanie i zerowy odstęp.
Skąd wiadomo, czy dzisiejsza cena to realny dołek?
Z najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, drukowanej przy cenie promocyjnej. W 594 ofertach z 12 187, przy których to pole odczytaliśmy, cena promocyjna nie schodzi poniżej dołka z poprzedniego miesiąca; w pozostałych schodzi. To jednak pomiar poziomu ceny, a nie powrotu oferty — produkt może wrócić do gazetki za dwa tygodnie i mieć wtedy zupełnie inną cenę.
Czy da się z waszych danych policzyć cykliczność roczną?
Nie. Najstarsza promocja w bazie pochodzi z 25 lutego 2026 r., więc okno obserwacji obejmuje luty–sierpień 2026 r. Porównanie rok do roku ani wnioski o powtarzalności sezonowej przypisane naszym danym byłyby nieuprawnione.